Triathlonowe przedszkole Uśmiechniętej Planety

20 -21 sierpnia, w pobliskim Ośnie Lubuskim na starcie stanęli amatorzy pływania, biegania i jazdy na rowerze. Podczas gdy dorośli toczyli zmagania sportowe, ekipa Uśmiechniętej Planety umilała czas najmłodszym kibicom. 

A skoro był to triathlon, to popłynęliśmy na fali dobrej zabawy, pobiegaliśmy slalomy z pomalowanymi buźkami i popędziliśmy do Was z kącikiem plastycznym. Do tego jeszcze w górę poleciały kolorowe balony i wielkie mydlane bańki. 

Triathlonowe Przedszkole Uśmiechniętej Planety dziękuje za wspólną zabawę. 

Mali Giganci rozpoczęli rywalizację

Niepokonani Bohaterowie kontra Super Dzieci Mają Talent – właśnie rozpoczęła się wielka rywalizacja o miano Małych Gigantów Uśmiechniętej Planety. Kto zwycięży ten pełen emocji pojedynek i która drużyna okaże się lepsza – o tym przekonamy się pod koniec turnusu. 

Już teraz przed zawodnikami obu drużyn liczne konkurencje sprawnościowe, zmagania sportowe, a także zadania sprawdzające ich wiedzę i spryt. Jest doping, są emocje, jest mnóstwo dobrej zabawy. 

Zresztą… popatrzcie sami:

Mali Giganci rozpoczęli półkolonię

Wakacje w Uśmiechniętej Planecie pożegnamy z przytupem. Ostatni turnus naszych uśmiechniętych półkolonii poprowadzimy bowiem pod hasłem „Mali Giganci”. Będą zadania, prawdziwe wyzwania i gigantyczna porcja dobrej zabawy.

Już pierwszego dnia pobytu na Uśmiechniętej Planecie Giganci musieli odnaleźć części zaginionego hasła ukryte wśród labiryntów naszej sali zabaw. Następnie sprawdziliśmy ich celność na słubickim placu do minigolfa oraz wytrzymałość podczas zajęć sportowych. Oj, pokłady energii to oni mają naprawdę gigantyczne.

Witajcie na Planecie Mali Giganci!

Piraci przejęli ster na Zefirze

Prawdziwi piraci szukają skarbów, prawdziwi piraci czytają mapy i rozwiązują zagadki. Ale prawdziwi piraci przede wszystkim… płyną statkiem! I taka właśnie atrakcja czekała dziś na uczestników III turnusu uśmiechniętych półkolonii.

Odra powitała nas co prawda zmienną pogodą, ale to dla prawdziwych piratów przecież żadna przeszkoda. Zwłaszcza, że podczas rejsu „Zefirem” każdy miał możliwość sam chwycić za ster i poczuć się jak kapitan statku. Co niektórym bardzo przypadło do gustu.

Nasi dzielni Piraci po wysłuchaniu iście pirackich opowieści kapitana statku i zapoznaniu się z zasadami panującymi na statkach zostali także pasowani na Wilka RzecznegoTo był naprawdę fajna przygoda.

P.S. Nasi Piraci obiecują Rodzicom, że będą prawdziwymi Wilkami (G)Rzecznymi! 🙂

Uśmiechnięta Planeta wysprzątana!

Po wielogodzinnym tańcu z mopami meldujemy wykonanie zadania! Kulki wymienione, sala wysprzątana, lśniąca i pachnąca.  A wierzcie nam, że trzeba się było nieźle nagimnastykować, nierzadko wręcz stanąć na głowie i wyginać śmiało ciało, aby wszędzie dotrzeć. 

Na pierwszy plan wkroczyły: mopy, odkurzacze, ściereczki oraz wszelakie środki czystości i to one rozpoczęły swoją zabawę na naszym placu. A zapewniamy, że były tak dokładne jak dzieci – wszędzie dotarły, wszędzie zajrzały i wszystkiego dotknęły. Tak, byście mieli gwarancję, że dzieci bawią się w miejscu czystym i schludnym. 

Przypomnijmy, że chcąc utrzymać wysoki standard świadczonych usług wprowadziliśmy akcję „Uśmiechnięta Planeta jest w porządku” – w każdy pierwszy poniedziałek miesiące zamykamy naszą salę zabaw i przeznaczamy dzień na gruntowne sprzątanie i wymianę kulek w basenie.

Przyjdźcie i przekonajcie się sami!

 

Piraci podbili Słubice!

O tym co tak naprawdę jest „skarbem” i o tym, że nie wszystko złoto co się świeci, uczestnicy III turnusu uśmiechniętych półkolonii mieli ostatnio okazję przekonać się sami. Specjalnie dla naszych „wakacyjnych piratów” zorganizowaliśmy bowiem grę miejską z prawdziwymi skarbami w tle…

A wszystko zaczęło się od listu, w butelce, który przybił do brzegu naszej Uśmiechniętej Planety. Zawierał on cenne wskazówki i zagadki, które trzeba było rozwiązać, by ostatecznie trafić do skarbu. Nasi piraci musieli odnaleźć źródło wody, zrobić iście pirackie dochodzenie w cukierni, czy też odnaleźć miejskie skarby.

Wyniki gry zaskoczyły nasz wszystkich. Odkryliśmy skarb książki, ustaliliśmy, że pomaganie innym wzbogaca wewnętrznie nas samych, doceniliśmy wagę domowego ciepła oraz bezcen posiadanego zdrowia. Jednym słowem – odkryliśmy te prawdziwe „skarby”…

Brawo Piraci! Właśnie taką mapą skarbów kierujcie się cały czas!

Uśmiechnięta Planeta jest w porządku!

Począwszy od sierpnia, raz w miesiącu, a dokładnie w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca zamykamy Uśmiechniętą Planetę. Dla wszystkich i dla dobra wszystkich! Chcemy w ten sposób zapewnić Państwu maksymalny komfort zabawy i dać gwarancję tego, że bardzo dbamy o czystość i higienę na naszej sali zabaw.

Tak więc w pierwsze poniedziałki miesiąca na pierwszy plan wkraczają: mopy, odkurzacze, ściereczki i wszelakie środki czystości i to one rozpoczynają swoją zabawę na naszym placu. A zapowiadamy, że będą tak dokładne jak dzieci – wszędzie dotrą, wszędzie zajrzą i wszystkiego dotkną. Tak, byście mieli gwarancję, że dzieci bawią się w miejscu czystym.

O czystość Uśmiechniętej Planety dbamy każdego dnia, codziennie starannie ją sprzątając. Uważamy jednak, że potrzebny jest jeden taki dzień w miesiącu, kiedy skupimy się tylko na tym, by jeszcze bardziej zadbać o higienę. Wszystkie miejsca zostaną więc dokładnie wysprzątane i zdezynfekowane, a kulki w basenie wymienione na nowe.

Bo Uśmiechnięta Planeta jest w porządku!

usmiechnietaplaneta_wybrany

Bartosz Zmarzlik gościem Uśmiechniętej Planety

Były przejażdżki motocyklem, pamiątkowe zdjęcia, autografy i wspólna zabawa. Nasz wspaniały gość, pomimo, że dzieckiem już nie jest, na Uśmiechniętej Planecie znowu się nim poczuł i na chwilę oderwał się od ziemi. A raczej od twardej, żużlowej nawierzchni…

Bartek Zmarzlik – bo o nim mowa – był wczoraj gościem Uśmiechniętej Planety. Juniora Gorzowskiej Stali natychmiast otoczyły dzieci, które koniecznie chciały dotknąć, zobaczyć i oczywiście usiąść na prawdziwym żużlowym motocyklu. Były więc przejażdżki, emocje i mnóstwo uśmiechu.

Każde dziecko otrzymało od Bartka pamiątkowe zdjęcie z autografem. Po podpisywaniu zdjęć dzieci dosłownie „porwały” Bartka na plac zabaw. Wspólnie pokonywali labirynty, zjeżdżalnie, przeszkody. Tego dnia uczestnicy naszej półkolonii na pewno długo nie zapomną. A my mamy nadzieję, że może w kilku z nich udało nam się zaszczepić nową pasję